sobota, 7 grudnia 2013

Grudzień w obiektywie - cz.1

Siemanko! Dziś wpis dość nietypowy, przynajmniej jak na mojego bloga. Przyłączyłem się do akcji GRUDZIEŃ W OBIEKTYWIE. Ogólnie lubię Grudzień, przeważnie w tym miesiącu co roku dzieje się u mnie COŚ ciekawego. Dla mnie to generalnie początek oczekiwania na wiosnę - czyli moją ulubioną porę roku. No ale zobaczymy co przyniosą ostatnie 4 tygodnie roku 2013. Zapowiedź lepszego 2014? Mam nadzieję. 




Nie jestem jakimś mega fotografem - choć przyznaję, że przez jakieś 3 lata temu miałem taką zajawkę i cykałem sporo fotek. Robiłem zdjęcia wszystkiemu, miałem kilka fajnych pomysłów, niektóre zdjęcia wychodziły fajne - ale jednak moim średniowiecznym aparatem ciężko zrobić dobre zdjęcie, więc szybko się zniechęciłem. Jednak do dzisiaj lubię robić zdjęcia przy ciekawych okazjach lub gdy coś mnie zaintryguje. 

Zdjęcia będę dodawał co tydzień w sobotę. Dziś część pierwsza!

1.butelka po dopiero co wypitym piwku. Burżuazja pije francuskie browary za 12 zł :O


 2. Nic bardziej zaskakującego niż impreza urodzinowa o godzinie 15. Słit sewentin Osy.

3. Czarne "oksy" i płyta Bajerfula. 


 4. Wieczorna posiadówa z pokerem. Prawie wygrałem ... 


5. Najlepszy hamburger świata by myself. Wziąłem przykład z Biny i robię zdjęcia burgerom ^^


6. Pożar u sąsiada. Trzecia w nocy ... temat na osobny post. 

7. Moja ekipa SuperW - SZLACHETNA PACZKA! najprawdopodobniej będzie to najważniejsze zdjęcie tego miesiąca.

18 komentarzy:

  1. a to miłe zaskoczenie;)
    Fajnie, że też bierzesz w tym projekcie udział;)
    I widzę, że idzie Ci całkiem dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde ja tez się przyłącze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde, zrobiłeś mi smaka tym burgerem, wygląda tak kusząco pysznie i niezdrowo </3

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, przyłączyć się? /przy zdolnościach mojej komórki byłyby to raczej impresje niż zdjęcia.../ Najciekawszy chyba pożar, o ile wypada w ogóle tak mówić- na taki pecha jak pożar przed świętami nie ma słów. Za to sąsiedzi będą mieli o czym opowiadać.
    Robić zdjęcia żarciu? Dzięki bardzo. A jak potem będziesz przeglądał bloga na głodniaka? A może czytelnicy właśnie są głodni, hę?

    OdpowiedzUsuń
  5. Też myśłałam o tym wyzwaniu, bo podaba mi się, ale ja nigdy, pzrenigdy nie pamiętam, że miałam robić zdjecia, i przypomniam sobie dopiero wieczorem. Więc miałabym mnóstwo zdjeć swojego laptopa. Ale może "kiedyś się wezmę". Raczej od stycznia. Ja uwielbiam zimę, fotografować też.
    Wiesz, masz jak moja babcia. On już w kwietniu kupuje węgiel, bo przecież zaraz zima.

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, na dobry początek trzeba było zacząć od alkoholu i wypić za dobre zdjęcia w tym miesiącu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie doceniałam swoich 8 Mpix w aparacie dopóki go nie zgubiłam gdzieś w domu. Teraz zostały mi jakieś 2 a aparacie, a przy takiej rozdzielczości ładne zdjęcia nie wychodzą. Miałam podobnie. Lubiłam cykać zdjęcia tak po prostu, ale nie były jakieś artystyczne. Potem mi to przeszło. Też się zastanawiałam nad takim czymś, ale zdecydowałam,że nie dam rady robić zdjęć codziennie (a chyba tak trzeba). Dla mnie to zdecydowanie na często.
    Zawsze spotykałam się z piwami o połowe tańszymi. Mam nadzieję,że chociaż dobre było.

    OdpowiedzUsuń
  8. Browar za 12 zeta, faktycznie burżuj! ;D Kurde, ile śniegu u Ciebie. U mnie ledwo widać...
    Ja zajawke na zdjęcia mam odkąd opuściłam łono matki, jakieś 20 lat temu ;D aparaty mam dwa, ale wciąż nie mogę się doczekać lustrzanki, wtedy bym była "fotografę" ... Ale u mnie to zboczenie, bo mama z zawodu jest fotografem i wychowałam się na zdjęciach xD

    OdpowiedzUsuń
  9. W miarę możliwości zachęcam zrobić to samo. Zaczynam od nowa i dawno nie czułam się z tym tak dobrze, chociaż lekko nie jest ;)

    Ja jestem uzależniona od wrzucania zdjęć! Gdzie się da, na blogu miało ich nie być ale to było silniejsze ode mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zobaczyłam burgera i pomyślałam "Jak u Biny" ;) Potem przeczytałam podpis... ;) To ostatnie zdjęcie chyba faktycznie najważniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że coraz więcej osób angażuje się w akcję "grudzień w obiektywie" - w sumie tak trzymać :))

    OdpowiedzUsuń
  12. o, cieszę się, że zobaczyłam zdjęcie ze szlachetnej paczki (:

    OdpowiedzUsuń
  13. Też chciałam swojego czasu wziąć udział w tej akcji, ale ostatnio mam za dużo problemów z systematycznością na blogu. Cóż, może w styczniu się uda ;)
    Nie ma piękniejszej pory roku od wiosny, zgadzam się całkowicie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. impreza o 15? :D
    fajne zdjęcia, aż chce się imprezować i chillować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do aplikacji, to nie ma sprawy-polecam sie na przyszłość:-) sama odkryłam ja przypadkowo i bardzo mi sie przydaje, zreszta nie tylko mnie:) A co do zdjęć-ech, poker...Przypominają mi sie dawne czasy. Ech, wspomnienia. Dzieki. Wszystkie zdjęcia fajne, czekam na następne części!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wtedy to nie było takie cudowne, ale zgadzam się w stu procentach :) Czasami dobrze się jest zdystansować.

    Czekam, czekam na to słońce, tylko coś powoli wschodzi ;) Nawzajem!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy Ty wiesz, że ja właśnie jestem straaaaasznie zazdrosna? O piwo za 12 zł wypite beze mnie, za ciacho beze mnie, za urodziny beze mnie i za wszystko beze mnie! I jeszcze jestem na Ciebie zła, o! Ale zadowolona, że dobrze Ci ten grudzień mija : )

    OdpowiedzUsuń