Przy okazji chciałbym Wam wszystkim życzyć aby rok 2014 był dużo, dużo lepszy od tego, który właśnie minął ;)
Dziś czas na ostatnią część "Grudnia w obiektywie". Ta końcówka miesiąca i przy okazji roku podobała mi się najbardziej. Miałem okazję odpocząć ... 5 dni wolnego dzięki pięknemu okresowi świątecznemu. Elegancko. Mogłem się odprężyć i wreszcie był czas na rzeczy które sprawiają mi przyjemność.
Poleniuchować, poczytać książki, posłuchać muzyki, poimprezować ... i wiele innych hehe.
Reszta na zdjęciach.
22. Zdjęcie z LAMĄ! To zdecydowanie było moje marzenie - mieć zdjęcie z kimś podobnym do mnie haha. Nawet ładnie zapozowała.... ja trochę gorzej. Wyglądam jakbym był mocno skacowany czy coś. Jakiś taki blady i bez oczu ... A tak w ogóle to dalej nie wiem z jakiej okazji w Skansenie znajdowały się lamy, strusie i inne stworzenia dość egzotyczne zwłaszcza zimową porą.
23. Kręgielnia ze "szlachetnymi". Imprezka podsumowująca naszą paczkę. Przez pierwszą godzinę jeszcze byliśmy w stanie grać w kręgle ... później już było coraz gorzej. Ale jakoś wyszło, że chyba wygrałem raz albo dwa. Zielona kulka zawsze najlepsza - już opanowałem swoją taktykę i następnym razem zamierzam pobijać rekordy.
24. Wigilia ... znaczy się po wigilii wybraliśmy się na pasterkę. A po pasterce zrobiło nam się zimno i trzeba było się jakoś ogrzać. Najlepiej od środka, więc wódka okazała się najlepszym rozwiązaniem - a przy okazji dużo lepiej się wtedy śpiewało kolędy. W ogóle kolędy to jest nie co bądź ... jak ludzie sobie zmieniają teksty toż to jest masakra. "Bóg się rodzi, moc TU CHLEJE". A zdjęcie przerobiłem na fioletowo bo uznałem że będzie trochę bardziej psychodelicznie.
25. Jak są Święta to jest i choinka. Taka sobie piramida zrobiona z zielonych kawałków plastiku ozdobiona kolejnymi kawałkami plastiku, tylko trochę ładniejszymi i bardziej błyszczącymi. Zero MAGII ŚWIĄT - ale ładnie wygląda. Po wigilii "święta, święta i po świętach" ... a nie, to jeszcze dwa dni!
26. Wulgarny Czwartek. Spotkanie na szczycie, od prawej Marysia, Marta, Kot, Kasia i ja. Dwóch osób zabrakło ... ale nadrobimy. Już nie długo. Po kilku albo nawet kilkunastu miesiącach radiowa ekipa spotyka się w prawie komplecie. Razem jesteśmy najlepsi, kocham ich za te wszystkie nasze czwartkowe głupoty, za całą masę życiowych rozkmin na filozoficzne tematy, za ogrom czarnego humoru ... za to że są "wulgarnym czwartkiem".
27. Żuraw. Żuraw napierdala co by nasza wielka obiecana sanocka galeria wreszcie powstała...
Z każdą kolejną położoną tam cegłą wydaje mi się, że umiejscowienie tego handlowego potwora jest nietrafione. No ale teraz wszędzie musi być galeria i chuj. Jedyne co mnie pociesza to to, że być może w końcu będzie w mieście Empik. Szaleństwo na maksa.
28. Zdjęcie zupełnie "z dupy". Nie miałem co robić czekając na wiecznie spóźnialskich znajomych... więc cyknąłem fotkę moim przezajebistym Reebokom. To chyba moje ulubione buty ever - mają już ponad 2 lata, są już pomarszczone i pożółkłe ale nadal się nimi jaram i chyba nigdy mi się nie znudzą ... mimo, że moje nowe Najeczki wydawały mi się fajne to jednak wolę RBK. W ramach wyjaśnienia - jestem zakochany w butach i lubię kolekcjonować stary obów.
29. Chwile radości podczas hokejowego finału Pucharu Polski. Tu jeszcze wszyscy byli szczęśliwi, wszyscy jeszcze wierzyli w zwycięstwo, byli o tym przekonani i pewnie siebie. Niestety tego dnia nasi hokejarze mieli zdecydowanie zbyt dużo pecha. Niewykorzystane sytuacje się zemściły ... w najgorszym możliwym momencie - Cracovia strzeliła nam bramkę w ostatniej sekundzie dogrywki. Jak w filmie kurwa ... Najgorzej, dramat, płacz i zgrzytanie zębów. ZDJĘCIE POŻYCZONE OD TOMKA SOWY.
30. "Zielony rower dziadka" - polecam wszystkim piosenkę Pajujo. Tak jakoś wyszło, że znalazłem w piwnicy starą kolarkę, którą próbowałem na wakacjach przywrócić do życia. Niestety jej nie zreanimowałem (w sklepach nie ma do niej pasujących części) ... a szkoda, bo miałbym ochotę sobie na niej pośmigać. Ma ktoś może do sprzedania podobny sprzęt?!
31. Sylwester. Miało być fajne zdjęcie ze świąteczną choinką ... i prawie wyszło (jakby ktoś nie zauważył to oprócz odbicia choinki na zdjęciu jest też dwóch człowieków). Ale jak sobie teraz patrzę na to zdjęcie to nasuwają mi się bardziej głębokie przemyślenia i wnioski. Ta fotka idealnie podsumowuje cały 2013 rok. Never mind ...
TAKI WŁAŚNIE BYŁ MÓJ GRUDZIEŃ. TRZYDZIEŚCI JEDEN DNI - TRZYDZIEŚCI JEDEN ZDJĘĆ. TERAZ JUŻ WIEM ŻE MUSZĘ SOBIE KUPIĆ W KOŃCU TEN PIEPRZONY APARAT!
POZDRO :)























.jpg)



